piątek, 26 października 2007
Ona: Czemu naczynia nie są umyte?
On: Dobre pytanie...
Ona: Bo nie umyłeś.
On: Ej, chyba zrobilaś literowkę. Miało być "umyłaś".
sobota, 06 października 2007
Ona: Popatrz - tu jest dzika jabłoń.
On: ...
Ona: Ale nie ma na niej jabłek.
On: Dzika też nie ma.
niedziela, 16 września 2007
On: Ułożyłem dla ciebie haiku.
Ona: Naprawdę?
On: Uwielbiam twoje włosy.
Są piękne.
Ale nie gdy widzę je w umywalce.
środa, 05 września 2007
Ona: Chodź już do domu. Musimy naprawić mój samochód.
On: No idę. A jest browar w domu czy muszę sobie kupić?
Ona: Nie ma. A będzie potrzebny do naprawy?
On: Koniecznie.
wtorek, 14 sierpnia 2007
Ona: Chodźmy do kina wieczór.
On: Bueee...
Ona: Wspaniale. To brzmi jak entuzjastyczny okrzyk.
On: Musisz się jeszcze dużo nauczyć o entuzjastycznych okrzykach.
czwartek, 09 sierpnia 2007
Ona: O! Jest Crysler PT Cruiser za 11 tysięcy...
On: Niech zgadnę. Pewnie nie ma przodu i tyłu. Popatrz na zdjęcia.
Ona: Skąd wiedziałeś?
On: W weekendy dorabiam sobie jako jasnowidz.
piątek, 20 lipca 2007
Ona: Ej, dlaczego te auta, które mają fajną cenę są rozbite?
On: Nie uwierzysz. Bo jakby nie były rozbite to by miały mniej fajną cenę, bo nie trzeba było płacić za ich naprawę. To taki sprytny trick. Nazywam go matematyka.
środa, 18 lipca 2007
Torebka
Zostaliśmy zagonieni do zabawy przez Asiaczka. Skład naszych torebek.
On: Laptop, trochę papierów z firmy i kabelek do telefonu. A ty?
Ona: Garść kosmetyków...
On: Garść? Pół wagonu raczej.
Ona: ...chuteczki hignieczne...
On: A zwłaszcza te zużyte.
Ona: ...komórka, portfel, klucze, gumy...
On: A skoro już jesteśmy przy seksie...
Ona: ...do żucia głupku...
wtorek, 10 lipca 2007
Ona: Jak znaleźć w sieci zdjęcia Wojtka?
On: Jak najszybciej.
wtorek, 03 lipca 2007
Ona: Ładnie sobie pomalowałam paznokcie?
On: Ładnie.
Ona: A jak?
On: W paski.
Ona: A w jakich kolorach?
On: Czarnym, białym i srebrnym.
Ona: Nawet nie spojrzałeś...
On: Ale odpowiedziałem poprawnie na wszystkie pytania. I to bez patrzenia. To nie o to chodziło???
piątek, 15 czerwca 2007
Ona: Zjadłam właśnie pizzę. Chce mi się zimnego piwa.
On: Heeeej, ktoś ci zmienił płeć???
niedziela, 10 czerwca 2007
Ona: Kochasz mnie?
On: Tak.
Ona: Ale tak bardzo, bardzo?
On: Tak.
Ona: Tak, że zrobisz dla mnie wszystko?
On: Znowu chcesz iśc na zakupy?
piątek, 25 maja 2007
Ona: Zgdanij co dziś robię cały dzień w pracy.
On: Coś fajnego?
Ona: Tak.
On: Pijesz zimne browary?
poniedziałek, 21 maja 2007
On: Jadłaś obiad.
Ona: No.
On: Potem kanapkę.
Ona: No tak i co?
On: Teraz lody.
Ona: No tak, ale o co ci chodzi?
On: Zaszłaś???
niedziela, 13 maja 2007
On: Ale sobie dogadzasz...
Ona: Ja? Co ty?
On: No. A co robisz do jedzenia?
Ona: Lody z borówkami, contreau i brązowym cukrem.
On: Aaa... no to masz rację. Przekonałaś mnie.